Jakie filmy zobaczymy w 2024 roku?
film news

Jakie filmy zobaczymy w 2024 roku?

Przełom roku to doskonała okazja nie tylko do retrospekcji minionego roku, ale także do zastanowienia się nad tym, co niesie przyszłość. 2024 rok obiecuje być niezwykle ciekawy w świecie filmu, przynosząc wiele zupełnie nowych produkcji oraz obiecujących kontynuacji świetnych hitów, niekiedy po latach przerwy.

Miniony rok, czyli 2023, był udany dla kina, choć nie dla wszystkich gatunków filmowych. Brakowało szczególnie widowisk fantastycznych, które byłyby zarówno rozmachne, jak i kreatywne. Przykładem takiego braku jest brak filmu w stylu nieoczekiwanej „Godzilli Minus Jeden”, który doskonale przetworzyłby wiele motywów z gatunku kaiju. Podobnie, lepsza fabuła mogłaby poprawić wrażenia z filmu „Kreator”. Powroty bohaterów sprzed lat również nie zawsze udawały się, ponieważ zarówno Indiana Jones, jak i Ethan Hunt w swoich najnowszych przygodach zdają się nie do końca trafiać w gusta widzów. Nadchodzące kilkanaście miesięcy pokaże, czy to tendencja do odejścia od już dobrze znanych bohaterów jest trwała, czy może scenariusze w obu przypadkach nie spełniły oczekiwań.

2024 rok będzie przynosił zarówno powroty do znanych historii, jak i zupełnie nowe produkcje. Sequel znakomitej animacji oraz kultowego filmu Ridleya Scotta budzi ogromne oczekiwania. Przygotowuje się również restart uwielbianej na całym świecie franczyzy, mieszającej elementy horroru i science fiction. Poza tym, na horyzoncie pojawiają się także inne interesujące tytuły. Kolejna odsłona „Planety Małp” wydaje się obiecująca, choć po filmie Ruperta Wyatta i dwóch dziełach Matta Reevesa może być trudno spełnić oczekiwania. Fani „Kung Fu Panda” i „Garfielda” także mogą być zainteresowani ich powrotami. Rywalizacja „Godzilla vs Kong” zostanie kontynuowana, ale sukces nie jest gwarantowany.

Wśród nowych produkcji warto zwrócić uwagę na „Spaceman” z Adamem Sandlerem, który będzie dostępny na platformie Netflix, a także na najnowszy projekt M. Night Shyamalana, który po udanym „Pukając do drzwi” w ubiegłym roku budzi duże nadzieje. Alex Garland szykuje „Civil War”, którego premiera planowana jest na kwiecień. David Leitch przygotowuje kolejną roczną produkcję, tym razem z Ryanem Goslingiem w głównej roli („The Fall Guy”). Jordana Peele’a czeka trudne zadanie po „Nope!”, ale na pewno warto śledzić jego twórczość. Miłośnicy klasycznych historii także mają powody do zadowolenia, ponieważ w planach jest wiele intrygujących tytułów, takich jak „Sok z żuka 2”, „Karate Kid 2”, „Ghostbusters: The Frozen Empire” czy nawet „Twisters”. Lee Isaac Chung pracuje nad remakiem znanego filmu katastroficznego z lat 90., zatytułowanym „Minari”. Nie zabraknie także nowej animacji osadzonej w świecie „Władcy Pierścieni” – „The Lord of the Rings: The War of the Rohirrim”.

Deadpool 3

Nawet wśród pasjonatów kina superbohaterskiego nie wzbudzają ogromnego zainteresowania przyszłoroczne premiery filmów ze świata MCU. Jednakże wśród zapowiedzi nowych produkcji można dostrzec potencjał, zwłaszcza jeśli chodzi o „Strażników Galaktyki 3”. Jednak największą uwagę przyciąga najnowsza odsłona przygód nietypowego bohatera – Deadpoola, którego wciela się Ryan Reynolds. Deadpool słynął z niekonwencjonalnego poczucia humoru i łamania typowych schematów gatunkowych. Jednak najnowszy film ma być wyjątkowy także ze względu na obecność dwóch znanych postaci. Hugh Jackman powraca do roli Wolverinea, a Jennifer Garner ponownie wciela się w Electrę Nachos. Premiera tego filmu zaplanowana jest na czerwiec i ma być przeznaczona dla widzów dorosłych.

Gladiator 2

Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku kolejnego projektu Ridleya Scotta, reżysera ostatnio bardzo aktywnego twórczo. Tym razem Scott bierze się za kontynuację swojego kultowego filmu „Gladiator”. Historia tego sequela ma swoje korzenie w scenariuszu napisanym przez Nicka Cave’a na początku XXI wieku, który początkowo traktowany był jako zabawka bez szans na realizację. Jednak Scott zdecydował się współpracować z Davidem Scarpa (autor scenariusza „Napoleona”) i w listopadzie pojawi się film, który nie przywraca Maximusa Decimusa Meridiusa, ale wraca do świata „Gladiatora”. W obsadzie powracają Connie Nielsen i Derek Jacobi, a główną rolę Luciusa Verusa zagra Paul Mescal, wspierany przez Denzela Washingtona, Pedro Pascala i Petera Mensaha, który ma doświadczenie w grze w podobnych produkcjach, m.in. w serialu „Spartakus”.

Joker 2: Folie Le Doux

Co najmniej dwie nowe produkcje zaplanowane na przyszły rok stanowią typowe przykłady projektów „hit-or-miss”, które mogą odnieść sukces lub okazać się niewypałem. Jednym z takich projektów jest nietypowy sequel do „Jokera” Todda Phillipsa, początkowo planowany jako pojedynczy film. Ogromny sukces pierwszej części zarówno artystyczny (nagroda na festiwalu w Wenecji) jak i komercyjny, skłonił twórców do kontynuacji historii Arthura Flecka, tym razem w nietypowej formie musicalu, opowiadając o zjawisku znanym jako „paranoia indukowana”. W filmie zobaczymy Lady Gagę w roli Harleen Quinzel oraz takich aktorów jak Brendan Gleeson i Catherine Keener.

Diuna, Część II

Druga część ekranizacji epickiego dzieła Franka Herberta to jeden z najbardziej wyczekiwanych filmów nadchodzącego roku. Pierwotnie miała pojawić się w kinach jeszcze w tym roku, ale premierę przesunięto z powodu strajku scenarzystów. Pierwsza część, choć chwalona za oprawę wizualną, spotkała się z pewnymi krytykami dotyczącymi fabuły. Druga część ma jednak nadrobić to wszystko i zapewnić pełny wgląd w świat stworzony przez Herberta i reżysera Villeneuve’a. Tym razem większa rola przypadnie Timothee Chalametowi, wspieranemu przez Zendayę, Austina Butlera, Florence Pugh i Christophera Walkena.

Mickey 17

Film science fiction „Mickey 17”, wyreżyserowany przez samego Bong Joon-Ho, może pochwalić się znakomitą obsadą. Po sukcesie „Parasite” Koreańskiego reżysera wszyscy z niecierpliwością czekają na jego kolejne projekty. W najnowszym filmie zobaczymy takie gwiazdy jak Robert Pattinson, Toni Collette, Steven Yeun i Mark Ruffalo. Scenariusz filmu oparto na powieści Edwarda Ashtona, a główny bohater to członek załogi, która kolonizuje lodową planetę Niflheim. Film ma swoją premierę w marcu.

Ballerina

Po zakończeniu tetralogii „John Wick”, fani tego uniwersum nadal oczekują na kolejne produkcje, które będą się rozgrywać w tym świecie stworzonym przez Dereka Kolstada i Chada Stahelskiego. W 2024 roku główną bohaterką będzie jednak inna postać, grana przez Anę de Armas, Rooney, która szuka zemsty za śmierć swojej rodziny. Pojawienie się tej postaci w poprzednim filmie o Jamesie Bondzie spotkało się z dużym uznaniem, więc można się spodziewać efektownych scen walki. Reżyserem filmu będzie Len Wiseman, który do tej pory znany był przede wszystkim z serii „Underworld”. „Ballerina” należy do jednych z najbardziej oczekiwanych filmów nadchodzącego roku.

Furiosa

Po dłuższym oczekiwaniu, George Miller, reżyser „Mad Maxa”, powraca do tego postapokaliptycznego uniwersum. Najnowszy film ma opowiadać historię młodej Furiosy, którą zagra Anya Taylor-Joy. Film będzie stanowił prequel do kultowego „Fury Road” z 2015 roku. Ewentualny sukces tej produkcji może przyspieszyć prace nad kontynuacją, w której główną rolę prawdopodobnie ponownie zagra Tom Hardy.

Alien: Romulus

Rok 2024 może być przełomowy dla fanów serii „Obcy”. Nie wszyscy przyjęli pozytywnie powroty Ridleya Scotta do uniwersum „Obcego” poprzez filmy „Prometeusz” i „Obcy: Przymierze”. Fabuła najnowszego filmu z serii będzie rozgrywać się pomiędzy wydarzeniami z obu tych filmów, a za scenariusz odpowiada znana para urugwajskich scenarzystów, Fede Alvarez i Rodo Sayagues. Ich reputacja jako fanów gatunku horroru sugeruje, że nowy film przyniesie więcej wstrząsających momentów, co z pewnością ucieszy miłośników xenomorfa. W obsadzie filmu znajdują się m.in. Cailee Spaeny, Isabela Merced, David Jonsson, Archie Renaux i Spike Fearn. Premiera filmu planowana jest na sierpień na platformie Hulu.